RSS
niedziela, 18 stycznia 2015



-Janie, przynieś hrabiemu aspirynę

-Proszę bardzo...

 

...yyy wielmożny hrabio, niestety nie mamy aspiryny

-Jak to nie mamy? czyżby przestano ją produkować?

-Nie, chodzi o to, że jaśnie pan hrabia był w komie, śpiączce i przespał sto lat, i w tej chwili nie wolno kupować aspiryny.

-Jan! nie gadaj bzdur, łapie mnie grypa

-Teraz musi pan mieć pozwolenie pisemne urzędnika ministra, zwane receptą, którego wysłannikiem jest tzw lekarz. 

-Jak to? pozwolenie na zakup leku? Janie, ocipiałeś?

-Ależ skąd mości hrabio

-To ja to pi..lę, miałem iść w tango, ale w takim razie ide w komę. 

-A ja pojadę na tanksztele zatankować pańskigo forda, żeby ten urzędnik miał za co dobrze żyć

 

-Julio, ta nasza służba zeszła na psy..

22:32, krzysiuzbysiu
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 listopada 2014

Kim być? Najłatwiej nikim i ja z tego bardzo ładnie ułatwienia korzystam. Naturalnie taki człowiek który jest nikim jest i tak ponad wszystkich polityków bankowców oraz osoby uznające przymusowe ubezpieczenia i darmową szkołę, gdyż to komuniści.

Kim więc być? Kimś kto lubi wszystkich? W powierzchownym lubieniu wszystkich występuje ten mankament, że ci wszyscy nie będą wystarczająco fajni żeby ich lubić, ale może dojść do sytuacji, w której już nie będziemy mogli głośno o tym powiedzieć, bo grożące więzienie odstraszy od powiedzenia kilku słów oczywistości czy nawet prawdy (co to jest prawda?), poza tym to jasne że to nieprawda, to krzywdzące uogólnienie, to rasizm. 

Kim zatem być? Jak widzimy powierzchowne lubienie wszystkich może być ryzykowne i nieopłacalne, więc może zostańmy nacjonalistami. Bycie takim narodowcem jest bardzo przyjemne, wtedy dobrze czujemy sie wśród swoich i gitara, a reszta to swołocz idioci, śmierdziele z południa lub kacapy. I bardzo dobrze dostatecznie, lecz pojawia sie nam niestety problem braku logiki. Wręcz taki nacjonalista, przykładowo polski, może wykazywać się hipokryzją, gdyż powinien, a tego zazwyczaj nie robi: jeździć tylko polskim samochodem, używać tylko polskich słów z rodowodem, czy ogladać tylko polskie westerny. I nie uprawnia go nic do używania koła, jedzenia ziemniaków, czy korzystania z wynalazku który na obczyźnie obmyślił polski żyd.

Kim w takim razie być? Ciężka decyzja. Wyraźnie za to widać że w obu postawach przodują anglicy. Co jest przecież paradoksem.. Co do tej pierwszej postawy przykłady są w mediach. Co do tej drugiej, przykłady angielskiego nacjonalizmu są takie: możnaby wysyłać dziennie rano dwie osoby marianairem do francji, bo najbliżej, po normalny chleb i bagietki. Ba, możnaby nawet wysyłac kogoś po recepturę. Nie!! Nasza gąbka jest nasza, przez nas ulepiona i to nie jest nasze ostatnie słowo. Drugim przykładem są dwa krany. I tu już szybko przechodzimy do puenty, bo różni szarlatani, pewnie zagraniczni, wymyślają i podstępnie instalują tzw jeden kran. Cwani jednak angole nie dają się zaskoczyć czego dowodem jest to że w naszej rezydencji jest w kuchni jeden kran. Po lewej stronie, gdy przyłożysz rękę czujesz jak leci z niego zimna woda, po prawej gorąca.

12:49, krzysiuzbysiu
Link Komentarze (1) »
sobota, 26 kwietnia 2014

czlowiek mobilny charakteryzuje sie tym ze jezely ma okno, to np nie patrzy za nie, tylko sprawdza w dajmy na to telefonie jaka jest/bedzie pogoda. jak sama nazwa wskazuje czlowiek mobilny (21 wieku) wrecz, w przeciwienstwie do tej nazwy nie musi sie praktycznie ruszac. ja najchetniej bym caly czas lezal. jest to niesamowite osiagniecie cywilizacyjne. dodatkowym osiagnieciem jest to , ze mozna pisac w internecie do milionów ludzi a i tak nikt normalny nie bedzie tego czytal. wtedy taki pisarz uzmyslawia sobie ze po co to robi ze jest idiota. jedynym plusem ze ma tego swiadomosc, bo nie wszyscy ja maja. np ryszard zarnecki, ryszard bengowski i ryszard kalisz.

nsjbardziej znanym mi czlowiekiem mobilnym wykorzystujacym w stu procentach potencjal mobilnosci i technologii jest panicz misiek.

misiek charakteryzuje sie tym ze ma luzne majty, ze sra na wszystko, ze ma wyjebane. jest to postawa sluszna, z prostej przyczyny; nie ma sie co przejmowac. najlepiej zachowac spokój jak typowy szwed, jak skandynaw, którego nie poniosa nawet emocje.

ale.. zaraz, chwileczkie.. ktos mi buchnal teczke. zachodzi sprzecznosc, a przeczyc to niegrzecznosc. i ta sprzecznosc sklania mnie do pozbawienia miska wizerunku szweda.

on, wielce szanowny i czcigodny pan dba o pewne rzeczy. dba o dobór skarpetek do stroju, dba by byc ogolonym (szczególnie na klacie), dba o swoja tezyzne fizyczna, uczeszczajac na zajecia sportowe do miejskiego osrodka wodnego, dba o to by brukiew byla na parze, dba o swojego volkswagena, dba o to by miec krawat za sto zlotych.

w ten sposób dowiodlem ze to co twierdzi misiek mija sie z prawda. ze to tylko poza, maska. ze to olewanie jest udawane, pozorowane, imitowane. w rzeczywistosci widac ze rzeczywistosc miska meczy, przygniata, nie daje wytchnienia, chec bycia doskonalym go zjada, przedewszystkim stresuje i szarpie nerwy, choc mial w zyciu jedno marzenie, jezdzic na taksówce w nowym jorku. a skonczy u szwagra...

pomózmy mu

13:09, krzysiuzbysiu
Link Dodaj komentarz »